poniedziałek, 3 października 2011

My Secret trio Eye Shadow nr 307

Już jakiś czas temu chciałam zrobić recenzje tej paletki, ale pomyślałam, że jeszcze fajniej będzie jak zaprezentuje je na oku :D
Paletka zawiera 3 cienie. Wykończenie takie hmm satynowe bym powiedziała ;p nie znam się aż tak więc mnie poprawcie jak coś :D
Cienie mają fajna pigmentacje, dla mnie są idealne do delikatnego i szybkiego makijażu na co dzień .
Paletka kosztuje ok 7 zł (6,99 dokładnie, chyba)
Sama mam 3 z tej serii w tym jedna nie trafiona :D ale o tym niedługo :)
Cienie się nie osypują, fajnie się miksują.
Dobra czas na zdjęcia. Przynudzam, jak zawsze ^
Make up : 1 cień na całą powiekę, 3 w załamaniu, tusz oriflame (nie pamiętam nazwy), korektor pod oczy bell.
Nie umiem robić zdjęć makijażom, wszelkie porady wskazane. Nie pokaże całej twarzy bo nie jestem na to gotowa :D






Na co dzień nosze okulary :)

Spędzam wieczór z moją kochaną biologią :)

niedziela, 2 października 2011

Piątkowe wariacje.

Efekty nudy i chęci czegoś nowego na pazurkach :)
Najpierw pomalowałam lakierem z Bell Glam Wear nr. 403(2 warstwy), więcej szczegółów wkrótce :)
Następnie zrobiłam skosy pękaczem z Essence.
Stempelki zestawem Essence
i na koniec kropeczki starym pędzelkiem od linera :D i czarnym zwykłym lakierem.

"nagie" z lampą

z pękaczem

Bell Glam Wear nr 403 + zdobienia

Mój sprzęt, brakuje pękacza i stempli

Płytka z Essence
Miłej niedzieli!
Do usłyszenia :)


Edit.
Tak mani prezentuje się na dzień dzisiejszy. Trochę starte końcówki +dwa odpryski, 4 dni bez top coat'u to nie jest źle... Znacie jakiś tani dobry top coat?


sobota, 1 października 2011

Kropeczkowo ;)

Takie oto pazurki nosiłam z dumą przez 5 dni :) Zdjęcie robione ostatniego dnia. Gdyby nie moja pomoc, wyglądały by o niebo lepiej ale ja jak to ja, siedząc w kolejce do lekarza "skubałam" je z nudów ;D
Lakiery jakich użyłam
1) Baza NT Foundation II
2) Wibo express growth nr 3 (gdyby moja siostra nie była tak leniwa jak jest, to może by zrobiła recenzje)
3) Kropeczki wykonałam za pomocą główki szpilki lakierami
- Shine nr 23a (czarny)
- Editt cosmetics (niebieski) brak nr

Jako, że chwilowo nie mam żadnego topa na wierch nałożyłam jedną warstwę Wibo express growth :)




Jak zdąże to pokaże Wam co wczoraj wyczarowałam na pazurkach :)
Balujemy! :)

piątek, 30 września 2011

Bell + Safari - wakacyjne.

Siemka!
Kolejny mani z wakacji. Jakiż to był cudowny czas. Tyle nowych,fajnych znajomości :) Kto by pomyślał, że we wiosce obok mieszkają tacy fajni ludzie :D
Po raz kolejny przepraszam, za rozmazane zdjęcia. Nie mogłam dogadać się z aparatem, ale jest postęp.
Jako, że siedzę w domku, bo trochę mnie choróbsko dopadło miałam czas aby pobawić się w fotografa. To był strzał w dziesiątkę. Porobiłam baardzo dużo zdjęć, więc mam nadzieje, że blog w końcu ożyje. Zaniedbałam trochę...
Przechodzę do lakierów.

1) Bell Fashion Colour nr 316 - piękny turkus/niebieski? nie umiem go opisać ;p
Same + : szybko schnie, dobrze kryje (2 warstwy), nie robi smug, cena (ok 7 zł)
No dobra mały minus : dostępność, ja swój kupiłam w Naturze :)

2) Safari nr 341 opisany TU :)

 

Miłego weekendu :) Postaram się tu częściej zaglądać! (;
Wszystkiego najlepszego dla PANÓW ;)

sobota, 3 września 2011

Błękitny Safari nr 341

Jest to jak na razie jedyny lakier Safari :) Piękny, kremowy błękit. Powinni jakoś inaczej te numerki umieszczać, bo bardzo szybko się ścierają...
 Co do lakieru:
+fajna konsystencja
+łatwo się rozprowadza
+taniocha 2-3 zł (ja kupiłam za 2,50 :d )
+2 warstwy wystarczą (przy moim kolorze)
+duża gama kolorów


-/+ dostępność szukajcie w jakichś małych drogeriach/ internet :)
-/+ może komuś przeszkadzać czas wysychania, zanim będzie zupełnie "twardy" to trochę to trwa.









Później dodałam czarnym lakierem z Essence i stempelkami wzorki, ale nie mam zdjęć :/

Miłego weekendu :)

czwartek, 25 sierpnia 2011

wiolka94 od kuchni czyli przepis na cienkie naleśniki :)

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam naleśniki <3. Oczywiście tylko cienkie ;p
Dziś zaprezentuje Wam mój pyszny obiadek. Były to naleśniki z dżemem wiśniowym domowej roboty <mniam>.

Zaczynamy :

1. Przygotowujemy składniki
1/3 szkl. wody (zwyklej)
1/3 szkl. mleka
1 i 1/2 szkl. mąki
2 jajka
szczypta soli
2 łyżki oleju (tak ok)
cukier wg uznania (ja dodaje go tylko trochę, bo jadam ze słodkim nadzieniem ;p )

 2. Najlepsze naleśniki wychodzą gdy ciasto przygotujemy mikserem.

3. Miksujemy aż do uzyskania jednolitej, gładkiej masy.












4. Cienkie naleśniki smażymy bez oleju (z wyjątkiem pierwszego naleśnika) na teflonowej patelni. Ja swoją kupiłam za ok 25 zł.






  5. Ciasto nalewamy zdejmując patelnie z ognia.
Skąd wiemy kiedy przewrócić? Kiedy brzegi naleśnika nabiorą złotego koloru.Pamiętajmy o używaniu drewnianej lub plastikowej łopatki.




 6. Naleśnik wykładamy ulubionym nadzieniem ( u mnie dżem wiśniowy) zawijamy w trójkąt, rulon czy w co tam chcecie :) ii zabieramy się za jedzeniee!!!





Znalazłam okładke od patelni :D 
Zdjęcia można powiększyć. Z tej porcji uzyskuje 7 naleśników :) Sama wszystkiego nie zjadłam, siostra pomagała :D
Smacznego !
Dajcie znać jak wypróbujecie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...