środa, 31 października 2018

Nowości Born Pretty Store

Hej ;)
Może w końcu mi się uda zmotywować i znów regularnie prowadzić bloga. Jeśli chcecie być ze mną bardziej na bieżąco to zapraszam na insta. Tam jestem zdecydowanie częściej ;)

Paczucha, którą wam dziś pokaże przyszła do mnie bodajże w sierpniu. Tym razem nie było w niej żadnej płytki do stempli.

Zacznę może od tego plastikowego pojemniczka z 12 przegródkami. W nich mieszczą się różne kształty płaskich ozdób. Nie wiem za bardzo nawet jak je nazwać. Zobaczcie z bliska na zdjęciach.
 Kolejny pyłek do kolekcji, cały czas poszukuje czegoś na wzór Glammer Silver z Indigo, na razie bezskutecznie. Chociaż efekt jaki ten pyłek daje jest bardzo ciekawy. Zobaczcie same na czerni i na bieli. Numer, który ja wybrałam to 1.
Frez nr4 jest dobrej jakości, nie mam zastrzeżeń :)
Lakier termiczny miał być trójkolorowy. Aż sama się sobie dziwię, że w to uwierzyłam. Kolory są dwa, w dodatku bardzo ładne. Wybrałam kolor 04 Bunny Dream. Jedyne co mi się nie do końca podoba to opakowanie.

Ostatnia już rzecz to folia transferowa. Nie wiem skąd pomysł jej zamówienia, ale kwiatki są ładne. Czy je użyje? Może kiedyś ;p Folia którą ja mam ma numer 1.
Co chciałybyście zobaczyć jako pierwsze? Co wam się spodobało najbardziej z tego zamówienia?

4 komentarze:

  1. Ozdoby w pojemniczku wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam lakieru termicznego, a ciekawe, jak wyglądałby na moich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Folia transferowa w stylu vintage bardzo przypadła mi do gustu ;) ciekawy ten lakier termiczny, nie miałam jeszcze hybrydy zmieniającej kolor ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostawiając po sobie ślad sprawiasz mi ogromną przyjemność :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...