niedziela, 12 sierpnia 2012

Wisienki - krok po kroku ;)

Hej :)
Ledwo żyję po wczoraj, blog jest moją odskocznią od wszystkiego. Dlatego też przygotowałam dla Was stepik. Jeżeli go wykorzystacie dajcie znać jak wyszło :))
Zdjęcia warto powiększyć.

Krok 1
Malujemy paznokcie wybranym kolorem. U mnie to lakier nieznanej dotąd mi firmy. Cosmo #K71.
Piękna pistacja, na paznokciach 3 warstwy, kiedy myślałam, że jest suchy poszłam się bawić z Shilą i pogryzła troszkę... Ogólnie za ok 3-4zł nie jest źle ;) pojemność: 8ml



Krok 2 
Na wskazującym i serdecznym (u mnie) robimy sondą czy szpilką dwie dość duże czerwone kropy, połączone ze sobą. Ja wykonałam to lakierem Miss Selene #143.




Krok 3
Dowolnym zielonym lakierem, malujemy kreski imitujące gałązki i listek. Ja użyłam zieleni od Golden Rose Paris #217.

Krok 4 
Na kropkach czerwonych malujemy małe, białe. Z daleka dzięki temu widać jakby te wiśnie miały taki fajny połysk ;)



Gotowe! ps. skórki już ogarnęłam. Te zdjęcia mi uświadomiły, że czas coś z nimi zrobić... Cały efekt prezentuje się następująco:
Wczorajsza impreza była najlepsza ze wszystkich, dawno się tak nie wybawiłam <3
Oficjalna nuta wybrana przez nas : może znacie?
Miłej niedzieli  ;))

piątek, 10 sierpnia 2012

Coś a-la zamki ;)

Hejka :)  
Dobija mnie fakt, że zostały ok. 3 tyg wakacji ;( Trzeba je wykorzystać, więc jutro impreza ;d 
Dziś na paznokciach zamki (miały przypominać, wyszło jak wyszło. 
Lakiery których użyłam :
Niestety tylko dwa zdjęcia...

Na koniec pochwalę się wygraną u buki123 ;)) Dziękuje  ;* 
http://buka123.blogspot.com/ zapraszam na jej bloga ;)

Zapraszam na rozdanie :) 

wtorek, 7 sierpnia 2012

Co Madziowa myśli o balsamie do kąpieli w roli szamponu?

Hej :)
No jak to co myśli? Uwielbia go i gdy tylko sprawdzi, jak w tej roli odnajdzie się słynny Facelle, to z pewnością do niego wróci :)
Może tak w skrócie na początku powiem Wam jak to z moimi włosami było: jak byłam młodsza to były proste jak druty, bez względu na to jakiej były długości (najkrótsze miałam do linii szczęki- nawet końcówki mi się nie wywijały), później zaczęły się puszyć a teraz się kręcą i powiem szczerze, że je kocham :) Nie wiedziałam jak się z nimi obchodzić, szperałam po słynnym forum kręconowłosych na wizaż.pl, ale natłok informacji mnie lekko przytłoczył, więc szperałam po blogosferze i wiele się od Was dowiedziałam. Kilka zasad już w życie wprowadziłam, kilka nowych kosmetyków znalazło u mnie swój dom i przez kilka ostatnich miesięcy już widzę poprawę kondycji włosia :D Jeszcze sporo z nimi do zrobienia- ale jak na razie jestem zadowolona.

Miała być mowa o balsamie, więc do rzeczy:
Za co lubię?
-skład (bez SLS)
-zmywa oleje, oczyszcza włosy
-nie powoduje podrażnień
-ma delikatny, miły zapach (nie każdemu podpasuje- to jasne)
-całkiem dobrze się pieni
-tani i łatwo dostępny
-nie robi wrażenia "tępych włosów" w trakcie mycia jak niebieski babydream
Minusem może być to, że jest mało wydajny- konsystencją przypomina mleczko, jest dość rzadki.




Na koniec pokażę Wam jak to moje włosie wygląda, przyznam się, że zdjęcie zrobione było jeszcze w lipcu, po naolejowaniu, umyciu, odżywkowaniu, wgnieceniu kropelki żelu i wyschnięciu. :))

Jeśli byście chciały wiedzieć coś więcej na temat pielęgnacji mojego włosia, to po prostu dajcie znać :)
Pozdrawiam Was
~madziowa

piątek, 3 sierpnia 2012

Rozbielona Pomarańcza

Hej :)
Dziś lakier firmy Smart Girls get more nr 48 ;) Kosztował całe 3zł. Pojemność 7ml. Na zdjęciach 2 warstwy, w niektórych miejscach przydałaby się 3. Przez 2 dni wygląda ładnie, na trzeci pojawiają się odpryski. Pędzelek dość mały, ale nie sprawia problemów. Konsystencja rzadka, minimalnie zalewa skórki.

Jak mnie denerwuje ustawianie zdjęć... 
Jutro wesele kuzynki, mam nadzieje, że się uda impreza ;) 

poniedziałek, 30 lipca 2012

Flormar 429 i ostatnia fryzurka

Hejka :) 
Weekend jak zwykle zabiegany. W tym czasie na paznokciach gościł mój pierwszy lakier z Flormaru (wygrany) o numerze 429 :) Jest to piękny turkus, który wygląda jak niebieski, aparat strasznie zjada mi zielone kolory lakierów. Szukałam w internecie nawet jakiegoś zdjęcia i też nie znalazłam.
Lakier kryje po 1 warstwie, szybko schnie, pięknie lśni, 2 dni w stanie nienaruszonym. Jak tylko gdzieś znajdę te lakiery to kupię jakiś inny kolor :)
Na koniec fryzurka, którą zrobiła Madzia.
Było to w sobotę kiedy to wybierałam się na 18 koleżanki.
Miłego poniedziałku ;)

czwartek, 26 lipca 2012

Jogurtowy Inglot :)

Hej :)

Dziś przychodzę do Was ze ślicznym lakierem. Dokładniej to Inglot 811. Kolor bardzo przypomina jogurt. Bardzo trudno go określić. 2 warstwy wystarczą, czas schnięcia w normie. Ładnie wygląda na opalonych dłoniach, rzuca się w oczy ;p



Dziś to na tyle. Nie ma co się rozpisywać, bo w wakacje mało kto ma czas na czytanie ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...